10. Święta na diecie bez wyrzutów sumienia

06:26
Czy wiesz, że do Wigilii zostało raptem 2,5 tygodnia ? Szykujesz prezenty, planujesz urlop i myślisz o tym, co czeka Cię za świątecznym stołem. 

Nie oszukujmy się - w polskiej kulturze Boże Narodzenie mocno powiązane jest z przyzwoleniem na obżarstwo, trudnymi wizytami rodzinnymi, dyskusjami na temat diet oraz pojawiającymi się po tym czasie ogromnymi wyrzutami sumienia bezpośrednio wynikającymi z dodatkowych kilogramów wskazywanych przez elektroniczną wagę.

Czy na pewno co roku trzeba powtarzać te same błędy ? Pokażę Ci co zrobić, żeby żadne rodzinne uroczystości nie wiązały się już z przykrymi konsekwencjami.


Ustal priorytety

Jeśli przez cały miesiąc oraz przerwę świąteczną będziesz myśleć tylko i wyłącznie o tym co zjeść, kupić, przygotować, upiec, ugotować, co będzie podawane oraz jakie ilości potraw po sobie będziesz w stanie pochłonąć - przykro mi, to nie ma sensu. Pomyśl, co jest dla Ciebie ważne : jedzenie czy spotkanie z bliskimi ? Nie martw się o ich reakcję - poproś ich o wsparcie, na pewno uszanują Twoje starania o lepsze samopoczucie.


Wyrzuć wagę

Kontrolowanie swojej masy ciała przed, po oraz wielokrotnie w czasie Świąt na niewiele się zda. Dodatkowe kilogramy po ucztowaniu bynajmniej nie staną się w mgnieniu oka nową tkanką tłuszczową, a Tobie rozbierzność w cyferkach odbierze tylko wszelką motywację oraz zapał do zmiany swoich nawyków żywieniowych. Stwierdzisz zapewne, że dotychczasowe starania nie miały sensu i skutecznie zniechęcisz się do ich kontynuowania po Nowym Roku. Odstaw wagę w kąt lub schowaj tak, aby Cię nie kusiła.

Głodówka ?

Absolutnie nie ! Najgorsze co możesz zrobić to zrezygnować z zasady regularności posiłków. Odmawianie sobie jedzenia przed wigilijną wieczerzą tylko zaostrzy Twój apetyt i sprawi, że w krótkim czasie zjesz znacznie więcej. Zamiast tego zjedz pożywne śniadanie oraz lekki obiad, pamiętaj o piciu odpowiedniej ilości płynów.

Proste zamienniki

Czy wiesz, że łyżka majonezu ma aż 166 kcal, w momencie kiedy taka sama ilość jogurtu naturalnego dostarczy Ci ich jedynie 15, a do tego będzie dobrym źródłem wapnia, białka oraz bakterii probiotycznych ?
Jak jeszcze skutecznie zamienić bombę kaloryczną w mniejsze zło i wartościowy posiłek - to proste, sam zobacz.


Ruch

Wszędzie słyszy się, aby przez okres świąteczny dużo się ruszać. Umówmy się - to czas, w którym ciężko zmobilizować się do pełnometrażowego treningu. Warto więc namówić bliskich do spaceru czy chociażby aktywnie przyłożyć się do porządków. Każda forma ruchu będzie lepsza niż siedzenie na kanapie i odpieranie coraz to większych pokus w formie leżących na stoliku ciasteczek.


Umiar

  • po pierwsze - zrezygnuj z dokładek. Kolejna porcja będzie smakowała dokładnie tak samo, jak poprzednia,
  • 12 potraw ? Wybierz swoje ulubione i ciesz się małymi porcjami - na drugi dzień również możesz odgrzać sobie posiłek. Nie musisz pochłaniać wszystkiego na raz w obawie, że kolejna taka szansa będzie dopiero za rok.

Wyrozumiałość

Zjedz jeden kawałek ulubionego ciasta (najlepiej przygotowanego według powyższych propozycji zamienników) - masz do tego prawo. Co więcej potraktuj to jako nagrodę za swoje wcześniejsze osiągnięcia. Małe odstępstwo nie zrujnuje Twojej drogi do celu pod warunkiem, że nie będziesz pozwalać sobie na nie przy każdej możliwej okazji. W pozostałych wypadkach wybieraj owoce.


Najważniejsze... :)

Unikaj debat na temat diet. Grzecznie odmów cioci potężnej porcji tortu lub pełnego talerza tłustego bigosu. Nie dyskutuj, nie przekonuj nikogo - jeśli są Ci bliscy na pewno zrozumieją. Poproś o wsparcie, zakończ rozmowę. Najgorsze co można zrobić to dać wejść sobie na głowę lub stać się przedmiotem nieuzasadnionego szyderstwa i kpin. Dbanie o zdrowie powinno być doceniane, chwalone, wręcz nagradzane - pamiętaj o długofalowych korzyściach jakie odniesiesz oraz o potencjalnych chorobach przed którymi chcesz się uchronić. 


Powodzenia ! 

2 komentarze:

  1. W większości zgodzę się co tu jest napisane i takie triki są jak najbardziej dobre dla osób które nie chcą rezygnować z diety redukcyjnej na czas świąt, a chcą troszkę jednak tych świąt doznać. Ale czy święta nie zdarzają się raz w roku (no może dwa xD)? Nie chodzi tu właśnie o jedzenie to prawda, ale czy jak raz zjemy kawałek makowca babci czy sałatkę z majonezem (pomijam fakt nielubienia) to czy naprawdę coś się stanie z naszym życiem? Ludzie wg mnie za bardzo są zafiksowani na punkcie jedzenia w święta. Z jednej strony odmawianie sobie i rodzinie, a z drugiej niektórzy totalnie wpadają w szał obżarstwa. To chyba nie w tym polega sens i magia świąt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :*

      Proces zmiany nawyków żywieniowych nie ogranicza się tylko do zamienników artykułów spożywczych, ale przede wszystkim jest bezpośrednio powiązany z psychiką pacjenta. Uważam, że zamiast ostrych zakazów kalorycznych potraw wystarczy lekko zmodyfikować ich składowe żeby w rezultacie uzyskać zdrowe i smaczne "tradycyjne" danie. Dzięki temu nasz podopieczny nie czuje się wycofany, unika niekomfortowych pytań, a przede wszystkim nie naraża sam siebie na wyrzuty sumienia oraz następującego po nich poczucia winy.
      Czy ludzie za bardzo przywiązują wagę do jedzenia w Święta ? - Tak, zgodzę się w 100 % ! Stąd w moim poście pojawił się fragment o ustaleniu priorytetów.
      Czy jak raz na jakiś czas zjemy coś niezdrowego to coś się stanie ? Nie -> dlatego też napisałam o wyrozumiałości.
      Nigdy jednak nie można postrzegać osób odchudzających się miarą zdrowego człowieka - często burza myśli w ich głowie przerosłaby nie jednego z nas.

      Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.